
Cześć, tu Dorota.
Jestem mamą trójki dzieci i lubię szukać rozwiązań tam, gdzie inni mówią „nie da się”. Tak właśnie powstało ToddleRoad – z potrzeby, z miłości i z codziennego życia rodziny.
Kiedy mój kilkuletni syn próbował ułożyć swoje drewniane tory na dywanie, wszystko się rozsuwało. Ulice przyklejane do podłogi ją niszczyły, plastikowe zestawy były głośne i zajmowały pół pokoju, a ja nie chciałam kolejnych pudeł wypełnionych nieużywanymi zabawkami. Więc spróbowałam sama coś wymyślić.
Najpierw była sklejka, potem pocięta mata do jogi… aż w końcu znalazłam sposób, żeby uruchomić produkcję ulic idealnych: elastycznych, cichych i z przyczepnością idealną dla małych samochodów, które dziecko może samo ułożyć tak jak chce.
Od tego czasu ToddleRoad rosło razem z nami. Ulice, które można zbudować wszędzie, stały się początkiem marki, która wspiera dzieci w samodzielnej, twórczej zabawie.
Za pomysł, projekty i estetykę odpowiadam ja – z pasji artystka, z doświadczenia marketingowiec, z wyboru mama i problem solverka, która podejmie się każdego wyzwania. Za techniczną stronę, produkcję, fotografie i całą logistykę odpowiada mój mąż Kamil – spokojny i poukładany tam, gdzie ja działam spontanicznie. Gdy ja tworzę, szkicuję i wymyślam, on cierpliwie układa, testuje i dopina wszystko na ostatni guzik. Dzięki temu każdy pomysł zyskuje realny kształt, a zamówienie trafia tam, gdzie powinno.
ToddleRoad to rodzinna firma. Tworzymy rzeczy, które mają sens: bezpieczne, trwałe i mądre.
Zabawki, które rosną z dzieckiem i wspierają je na każdym etapie rozwoju. Bo najlepsza zabawa to ta, którą wymyśla samo dziecko, a my mamy chwilę oddechu.
Bawcie się dobrze!